Pokazywanie postów oznaczonych etykietą analog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą analog. Pokaż wszystkie posty

...

Krojenie własnej podświadomości...

Analog zrobił mi takiego psikusa, w ten oto sposób zyskał na zaufaniu.

Wykonała: bajabuum


Przekręt

Kręgosłup pokrojony na kawałki przedziera się przez cienką warstwę skóry, w chwili gdy świadomość ciała nie współgra ze świadomością umysłu.

Zenit B
~ Autoportret/ Self- portrait


Jeleń

Fotografia powstała, ponieważ uwielbiam te zwierzęta.

Wielkie podziękowania dla Lucy za to, że uwieczniła mnie tak jak sobie to wszystko wymyśliłem.


Cyjan

W przerwie.
Wykonał: Lu_Ka
Ta fotografia wykonana techniką cyjanotypii była digartem dnia.


Zmęczenie ciała i duszy.

W trakcie spisywania tekstów na rekrutacje do szkoły teatralnej myślę tylko o jednym. Bez jedzenia, kawa, papieros za papierosem, zapierdol- głowa boli. 

Zdjęcie poczynił: Lu_Ka 
Topimy marzannę w Rzeczce


Bird

Myślę gdzie jestem, patrzę na siebie, gdzieś w wodzie próbuję odnaleźć Ciebie, ale zaraz... to tylko świeżo zatarte wspomnienie, które pozostało w mojej głowie. Spadłem z gałęzi, lecz wznieść się nie mogę. Rozpościeram skrzydła, serce otwieram i wlatuję do wody po chwili uniesienia.

~Bird

Wykonała: Hania
Malowała: Black Raven Make Up

Zima



Martwość ciała i umysłu.

Czy Megi wyrwała Was na spojrzenie?
Jeżeli tak, mrugnij dwa razy.

Kiev 60, Kodak Portra 400
Topimy marzannę w Rzeczce



Widzę Ciebie, nie mnie.

W całej zawartości widzę "Ciebie, nie mnie", ale czasem znajduję nawet małą jednostkę siebie "w zdrowym ciele, zdrowych duch".

Zdjęcie poczyniła Hania Kwiek, a postać w czapce to nikt inny jak kolejne wcielenie mojej osoby. Możecie mnie znaleźć na:
DAWID LEWANDOWSKI- DUSZA ZAPOŻYCZONA DO ŚWIATA DREWNIANYCH LALEK.


take care of me

Mężczyzno,

Zaopiekuj się mną, a moje wnętrzności potraktuj jak swoje. Nie wiem, kim jestem. Jestem nieobecna, Ciebie nie ma, a każda skrajnie pobudzająca mnie emocja jest dla pierwszej napotkanej osoby absurdem, czymś obcym, a może nawet nienaturalnym. Nie wiem, co to hamulec, pierdolona ckliwość, co miażdży mi kości. Wiem, przynajmniej, chciałabym wiedzieć, czego pragnę, a dostać nie mogę, chyba muszę zasłużyć, ale jak? Czuję dłoń. Spoglądam na Twoje zapadnięte kości policzkowe. Usta, tak męsko zagryzasz wargi, lecz to wszystko złudzenie. Oczy zalane krwią, z uszu wypływa nieznajoma dotąd substancja. Spoglądam, lecz żywego szkieletu dostrzec nie mogę, a chciałabym zjeść Twoją Duszę, może nie całą. W sumie sama nie wiem. To zbyt wiele, do tego ciało nie jest mi obojętne. Dalej go nie widzę, skruszone myśli napierają na coraz bardziej krwawiące oczy, wykrwawiając, zatracam się. Chwila, moment, przecież Ciebie już dawno nie ma, myślami gdzieś daleko, Wiecznie przytulana przez wiejący zza pleców wiosenny wiatr. Zaopiekuj się mną, bądź moim żywicielem. Przynajmniej spróbuj Nim być w chwilach, kiedy nieustannie wieje.

Blizna, 13.II.2014











All rights reserved







Lucyna

Och, jak Nam dobrze
młodą piersią
wchłaniać wiatr

Zasłynęła: Lucyna
Zenit B



Zenit B

Kędzior w swoim żywiole, śpioch z zamiłowania.

Jesień odpowiedzią na me wołania.
Zacząłem pracować nad zeszytem, który w pewnym sensie spełnia funkcję pamiętnika, a nawet szkicownika. Zawarte są w nim wszystkie chore wizje, które prędko powędrują w świat. Czekajcie na mnie...





Analogowe mi skłaniają do głębszych przemyśleń co sie działo, jak to teraz z tym wszystkim będzie i czemu czasu nie da się zatrzymać...
Potrzebuję jakiejś opinii dotyczącej studium we Wrocławiu--------> Studium mimodrom