Pokazywanie postów oznaczonych etykietą photography. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą photography. Pokaż wszystkie posty
W tęsknocie umieram.
Patrzymy na siebie przez zabrudzoną szybę. Nie widzę siebie. Nie widzę Ciebie. Pozostaje mi tylko ciepło mojego swetra.
Tajemnica
Nie jestem sobą, jestem kimś zupełnie innym.
Kiev 60, Kodak Portra 400
Fotografię poczyniła: Agnieszka Łozinska
Skan: Vertigo photos
Rzeczka dzięki Jarek Kasprowiak
Widzę Ciebie, nie mnie.
W całej zawartości widzę "Ciebie, nie mnie", ale czasem znajduję nawet małą jednostkę siebie "w zdrowym ciele, zdrowych duch".
Zdjęcie poczyniła Hania Kwiek, a postać w czapce to nikt inny jak kolejne wcielenie mojej osoby. Możecie mnie znaleźć na:
DAWID LEWANDOWSKI- DUSZA ZAPOŻYCZONA DO ŚWIATA DREWNIANYCH LALEK.
Zdjęcie poczyniła Hania Kwiek, a postać w czapce to nikt inny jak kolejne wcielenie mojej osoby. Możecie mnie znaleźć na:
DAWID LEWANDOWSKI- DUSZA ZAPOŻYCZONA DO ŚWIATA DREWNIANYCH LALEK.
take care of me
Mężczyzno,
Zaopiekuj się mną, a moje wnętrzności potraktuj jak swoje. Nie wiem, kim jestem. Jestem nieobecna, Ciebie nie ma, a każda skrajnie pobudzająca mnie emocja jest dla pierwszej napotkanej osoby absurdem, czymś obcym, a może nawet nienaturalnym. Nie wiem, co to hamulec, pierdolona ckliwość, co miażdży mi kości. Wiem, przynajmniej, chciałabym wiedzieć, czego pragnę, a dostać nie mogę, chyba muszę zasłużyć, ale jak? Czuję dłoń. Spoglądam na Twoje zapadnięte kości policzkowe. Usta, tak męsko zagryzasz wargi, lecz to wszystko złudzenie. Oczy zalane krwią, z uszu wypływa nieznajoma dotąd substancja. Spoglądam, lecz żywego szkieletu dostrzec nie mogę, a chciałabym zjeść Twoją Duszę, może nie całą. W sumie sama nie wiem. To zbyt wiele, do tego ciało nie jest mi obojętne. Dalej go nie widzę, skruszone myśli napierają na coraz bardziej krwawiące oczy, wykrwawiając, zatracam się. Chwila, moment, przecież Ciebie już dawno nie ma, myślami gdzieś daleko, Wiecznie przytulana przez wiejący zza pleców wiosenny wiatr. Zaopiekuj się mną, bądź moim żywicielem. Przynajmniej spróbuj Nim być w chwilach, kiedy nieustannie wieje.
Zaopiekuj się mną, a moje wnętrzności potraktuj jak swoje. Nie wiem, kim jestem. Jestem nieobecna, Ciebie nie ma, a każda skrajnie pobudzająca mnie emocja jest dla pierwszej napotkanej osoby absurdem, czymś obcym, a może nawet nienaturalnym. Nie wiem, co to hamulec, pierdolona ckliwość, co miażdży mi kości. Wiem, przynajmniej, chciałabym wiedzieć, czego pragnę, a dostać nie mogę, chyba muszę zasłużyć, ale jak? Czuję dłoń. Spoglądam na Twoje zapadnięte kości policzkowe. Usta, tak męsko zagryzasz wargi, lecz to wszystko złudzenie. Oczy zalane krwią, z uszu wypływa nieznajoma dotąd substancja. Spoglądam, lecz żywego szkieletu dostrzec nie mogę, a chciałabym zjeść Twoją Duszę, może nie całą. W sumie sama nie wiem. To zbyt wiele, do tego ciało nie jest mi obojętne. Dalej go nie widzę, skruszone myśli napierają na coraz bardziej krwawiące oczy, wykrwawiając, zatracam się. Chwila, moment, przecież Ciebie już dawno nie ma, myślami gdzieś daleko, Wiecznie przytulana przez wiejący zza pleców wiosenny wiatr. Zaopiekuj się mną, bądź moim żywicielem. Przynajmniej spróbuj Nim być w chwilach, kiedy nieustannie wieje.
Blizna, 13.II.2014
All rights reserved
Subskrybuj:
Posty (Atom)












