Załamanie na Hlonda
Jestem nad wyraz zniszczony. W lustrze widzę ciemną plamę, która wygląda jak najgorsze zło. Jestem czarnym, rozmazującym się kleksem, przybierającym barwy ludzkich wymiocin, lecz tylko to mi pozostało. Dostrzegam słabe „Ja”, poronione myśli, krwawi mi z nosa kiedy myślę jak będzie jutro, ale co jeśli myślenie doprowadza mnie do rozkładu na czynniki pierwsze? Czy to jest możliwe, że z wilka zmieniasz się w bezbronną łanię, która staję się łupem dla najsilniejszych w ekosystemie? Okazuję się iż bardzo łatwo jest wpaść pod koła jadącego samochodu. Zdzierając z siebie powłokę- skórę, ocieram się o przywierający do zranionego naskórka bród, który pokrywa jeszcze bardziej zanieczyszczoną tkankę. Bowiem okrywam wtedy przeklęte wcielenie ludzkie i wady, skazy jakie osiadły na mojej psychice jak opadająca sadza z komina. Popierdolony człeku, bądź mym skurwielem, do końca.
01.09.2014
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niepokój. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niepokój. Pokaż wszystkie posty
...
Krojenie własnej podświadomości...
Analog zrobił mi takiego psikusa, w ten oto sposób zyskał na zaufaniu.
Wykonała: bajabuum
Analog zrobił mi takiego psikusa, w ten oto sposób zyskał na zaufaniu.
Wykonała: bajabuum
Bird
Myślę gdzie jestem, patrzę na siebie, gdzieś w wodzie próbuję odnaleźć Ciebie, ale zaraz... to tylko świeżo zatarte wspomnienie, które pozostało w mojej głowie. Spadłem z gałęzi, lecz wznieść się nie mogę. Rozpościeram skrzydła, serce otwieram i wlatuję do wody po chwili uniesienia.
~Bird
Wykonała: Hania
Malowała: Black Raven Make Up
Zima
~Bird
Wykonała: Hania
Malowała: Black Raven Make Up
Zima
Etykiety:
6x6,
analog,
bird,
charakteryzacja,
Chore sny,
działania na emocjach,
fotografia tradycyjna,
man,
martwość,
medium format,
niepokój,
sea,
sen,
smutek,
strach,
traditional Photography,
zima
Chore sny
Autoportret/Self-portraits
Nocą kiedy wszyscy śpią następuję oszczędność energii.
Dla jednych, położenie się do łóżka to stan wypoczynku.
Dla drugich, kolejna zła noc, która miażdży Nam kości.
Chwilami kiedy jakiekolwiek uczucia rozrywają Cię na strzępy i sępy zabierają ostatnie kęsy wcześniej sponiewieranego ciała.
Czujemy się jak u siebie...
zwiad nadzieja
ukradkiem ciekawość
człek trzask
pukanie niedoczekanie
dotyk posmakiem
chwila staje się wiecznością
.
Przy kawie z Klodią Sajdok.
skóra&fura&komóra

Kawa niczym narkotyk potrafi doprowadzić wiele zmysłów do euforii, nie zawsze mówimy o przyjemnym doznaniu, czasami są to chwile z kategori parzydełko. Jedna rzecz, która potrafi tak wiele, tak wiele, że wznosi Nas do góry jak dmuchawce, ale i rzuca nami o podłogę w najmniej oczekiwanym momencie. Przecież to my kontrolujemy całą sytuację? Może tak nam się tylko wydaje? Czy każdy jest kowalem swojego losu czy może tak nam jest pisane od samego początku, może to ulotne uczucie. TAK, ulotne, które zniknie w chwili pstryknięcia palcami niczym machnięcie zaczarowaną różdżką.
Dusza zapożyczona do świata drewnianych lalek...
Bawi mnie, bawi mnie bardzo :D!!
Jest i zdjęcie, które ukazuje moją męczarnie, ale i pozostałej ekipy stwarzającej ten cały zamęt, których efekty właśnie widzicie...
Jako, że ostatnio dużo się dzieje w moim życiu... doganiam powoli uciekające ode mnie pasje, spróbuje się zmierzyć z blogiem i pokazać to i owo z mojego hujkowego życia. Lubcie mnie lub nie, ważna jest tolerancja ludzi brzydkich.
Zdjęcia robiła tzw. meentos , a wizażystka: gralla . Dziękować !!
Subskrybuj:
Posty (Atom)











