Pokazywanie postów oznaczonych etykietą utęsknienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą utęsknienie. Pokaż wszystkie posty

take care of me

Mężczyzno,

Zaopiekuj się mną, a moje wnętrzności potraktuj jak swoje. Nie wiem, kim jestem. Jestem nieobecna, Ciebie nie ma, a każda skrajnie pobudzająca mnie emocja jest dla pierwszej napotkanej osoby absurdem, czymś obcym, a może nawet nienaturalnym. Nie wiem, co to hamulec, pierdolona ckliwość, co miażdży mi kości. Wiem, przynajmniej, chciałabym wiedzieć, czego pragnę, a dostać nie mogę, chyba muszę zasłużyć, ale jak? Czuję dłoń. Spoglądam na Twoje zapadnięte kości policzkowe. Usta, tak męsko zagryzasz wargi, lecz to wszystko złudzenie. Oczy zalane krwią, z uszu wypływa nieznajoma dotąd substancja. Spoglądam, lecz żywego szkieletu dostrzec nie mogę, a chciałabym zjeść Twoją Duszę, może nie całą. W sumie sama nie wiem. To zbyt wiele, do tego ciało nie jest mi obojętne. Dalej go nie widzę, skruszone myśli napierają na coraz bardziej krwawiące oczy, wykrwawiając, zatracam się. Chwila, moment, przecież Ciebie już dawno nie ma, myślami gdzieś daleko, Wiecznie przytulana przez wiejący zza pleców wiosenny wiatr. Zaopiekuj się mną, bądź moim żywicielem. Przynajmniej spróbuj Nim być w chwilach, kiedy nieustannie wieje.

Blizna, 13.II.2014











All rights reserved







4.X.2013 Pyskowice

Czekam, aż spadną liście.
Podążam przed siebie, nie pod prąd bo w mieście.

Czekam, spadają liście.
Zwiewnie rzucają mym ciałem po wietrze.

Czekam, spadły już liście.
Kładą się na mnie, są dziś mym dreszczem.



In destruction


Myślami daleko, czynami wśród bliskich, samotność mi czasem doskwiera
Zdarte ubrania, zapalone świece to wszystko ku mej uciesze
Wklęsłe ramiona, gdyż wszystko w nich skona, z góry zapraszam serdecznie
W utęsknieniu, w rozkładzie, w rozsypce, pędzące stado bawołów, które ściąga ku autodestrukcji
Pokusa?   
Czasem wyciągam z niej wnioski
.


Fotografowała: Nishe



















Czujemy się jak u siebie...





zwiad   nadzieja                      

ukradkiem   ciekawość 
człek   trzask
pukanie   niedoczekanie
dotyk   posmakiem
chwila staje się wiecznością
.



Przy kawie z Klodią Sajdok.


Dusza zapożyczona do świata drewnianych lalek...

Bawi mnie, bawi mnie bardzo :D!!
 Jest i zdjęcie, które ukazuje moją męczarnie, ale i pozostałej ekipy stwarzającej ten cały zamęt, których efekty właśnie widzicie...




Jako, że ostatnio dużo się dzieje w moim życiu... doganiam powoli uciekające ode mnie pasje, spróbuje się zmierzyć z blogiem i pokazać to i owo z mojego hujkowego życia. Lubcie mnie lub nie, ważna jest tolerancja ludzi brzydkich.
Zdjęcia robiła tzw. meentos , a wizażystka: gralla . Dziękować !!