Zenit B

Kędzior w swoim żywiole, śpioch z zamiłowania.

Jesień odpowiedzią na me wołania.
Zacząłem pracować nad zeszytem, który w pewnym sensie spełnia funkcję pamiętnika, a nawet szkicownika. Zawarte są w nim wszystkie chore wizje, które prędko powędrują w świat. Czekajcie na mnie...





Analogowe mi skłaniają do głębszych przemyśleń co sie działo, jak to teraz z tym wszystkim będzie i czemu czasu nie da się zatrzymać...
Potrzebuję jakiejś opinii dotyczącej studium we Wrocławiu--------> Studium mimodrom

In destruction


Myślami daleko, czynami wśród bliskich, samotność mi czasem doskwiera
Zdarte ubrania, zapalone świece to wszystko ku mej uciesze
Wklęsłe ramiona, gdyż wszystko w nich skona, z góry zapraszam serdecznie
W utęsknieniu, w rozkładzie, w rozsypce, pędzące stado bawołów, które ściąga ku autodestrukcji
Pokusa?   
Czasem wyciągam z niej wnioski
.


Fotografowała: Nishe



















Czujemy się jak u siebie...





zwiad   nadzieja                      

ukradkiem   ciekawość 
człek   trzask
pukanie   niedoczekanie
dotyk   posmakiem
chwila staje się wiecznością
.



Przy kawie z Klodią Sajdok.


skóra&fura&komóra







Kawa niczym narkotyk potrafi doprowadzić wiele zmysłów do euforii, nie zawsze mówimy o przyjemnym doznaniu, czasami są to chwile z kategori parzydełko. Jedna rzecz, która potrafi tak wiele, tak wiele, że wznosi Nas do góry jak dmuchawce, ale i rzuca nami o podłogę w najmniej oczekiwanym momencie. Przecież to my kontrolujemy całą sytuację? Może tak nam się tylko wydaje? Czy każdy jest kowalem swojego losu czy może tak nam jest pisane od samego początku, może to ulotne uczucie. TAK, ulotne, które zniknie w chwili pstryknięcia palcami niczym machnięcie zaczarowaną różdżką.